• Wszystkich wizyt: 51788

poezja

Chryzantemy

Chryzantemy

 

 

Ileż barw, kształtów, odcieni?

I tyleż zapachu chłodu.

Jesień barwami się pyszni i mieni.

Lecz hodowla chryzantem zawsze ma zapach grobu.

Od widoku chryzantem serce radośnie się płomieni.

Te fiolety, pomarańcze, żółcie i biele.

Kształty przeróżne od małych, płaskich po pyszne pompony.

Lecz do mrozów zimy czasu zostało już tak niewiele.

Chryzantemy z zejściem ze świata żywych się kojarzą.

Lecz wzrok od nich oderwać jest trudno.

Zdumiewają kształtami, barwami się jarzą.

Lecz wszystkie śmiercią pachną po równo.

Każdy jednak musi odejść w zaświaty.

A może w tamtym wymiarze dobrze, bez bólu i przyjemnie będzie?

Może tam wewnętrznie spokojny będziesz bogaty?

Niech barwny obłok z chryzantem w tę drogę Cię oprzędzie.

Po jesieni i mrozach wiosna wkrótce nadejdzie.

I inne zakwitną kwiaty.

Żyj nadzieją, że Bóg niż człowiek wie lepiej.

Jak urządzić świat ziemski, a także inne światy

 

DYM

DYM

Dym się ściele nad rżyskiem.

Odpływa słońce w blasku purpury.

Spokój wieczoru zda się być wszystkim.

I cisza jest w okół, a na horyzoncie góry.

Pochwała to dla prostoty niepretensjonalnej.

Dym z ogniska nam w głowach zawrócił,

Oprawy trzeba tak zwyczajnej i naturalnej.

Aby spokój do serca powrócił.

Świat stężały jest w chłodzie wieczora.

Wonne dymy ścielą się nad polami.

Dzień jesienny zakończyć już pora.

Porozkoszujmy się jeszcze pieczonymi ziemniakami.

Aromat pieczonych w ognisku bulw.

I smak ich całkiem niepowtarzalny.

Nie powstydziłby się ich nawet król.

A posiłek to pasterzom zwykły i banalny.

Pogawędzić przy ognisku jest tak miło.

Nastrojowe przyśpiewki już w powietrzu.

Wspominamy sobie jak to kiedyś dawniej było,

A organki nieśmiało melodię tęskną, rzewnie przygrywają.

 

 

WRZOSOWISKO

 

 

 

 

 

Na skraju lasu, na piaskach rozpostarły się wrzosowiska.

Słońce leniwe, jesienne nań patrzy.

A tu połać ziemi fioletami błyska.

Wyrywa się z zachwytu serca krzyk.

Kwiatów fioletem wrzosy się kłębią.

Łagodne słońce je grzeje.

Jakąż ten dywan natury ma głębię?!

Serce z zachwytu szaleje.

Pszczoły i trzmiele krzątają się skrzętnie.

Nektar wrzosowy ochoczo zbierają.

Jakże tu spokojnie i bajecznie pięknie!

Wszelkie agresje z człowieka opadają.

To psychoterapia jest idealna,

Człowiek się ubogaca wewnętrznie i przyrodę chłonie.

Znika agresja i wszelka myśl fatalna.

Pokłoń się przyrodzie i przyjaźnie pomyśl o niej.

 

 

PAŹDZIERNIK

.

 

 

 

 

 

 

 

 


Październik


Jeszcze liście mają barwy jesieni.

Kolorem żółtym, czerwonym i brązem

Większość drzew się mieni.


Lecz wiatr hula po koron konarach

Szumi przy tym zdradziecko i swoje wyczynia.

Jest silny i zimny, bezwzględny, że aż strach.


Ale kto uwierzy w wszechmądrość przyrody?

Możesz być spokojny – to tylko porządki na przyjęcie zimy.

Ona wkrótce zagości, bielą blasku doda.

 

I te same drzewa z liści ogołaca,

Smagane wiatrem i deszczem

Staną się znowu bajeczne, ale puchem śniegu otulone.


Popatrz na przyrodę obiektywnym wzrokiem!

Czy potrzebne te pełne zwątpienia i pochopne wnioski?

Świat tak skonstruowano, że o każdej porze roku jest piękny i boski.

LASY I POLA

LASY I POLA


Lesie zielony,

Przyrody zbiornico,

Wystarczy wejść w twe wnętrze

I reszta to nicość.


Wilgotny cień konarów,

Miękkie podszycie i kwiaty,

W gałęziach śpiew ptaków,

Czyż las nie jest wszechbogaty?


Dróżki wąskie i kręte,

Nie wiedzieć do ką wiodące,

Jagody, poziomki, maliny,

A na niebie słońce.


W zadumienie wprawia to przyrody bogactwo

A do tego jeszcze świergoczące ptactwo.

Skąd to wszystko się wzięło?

Od czego poczęło?


Oby nigdy, przenigdy nam nie zaginęło.

A na skraju lasu

Znów cuda na nas czekają!

Chłodny las szumi tajemniczo,


A tu pola zbóż złotem się kłaniają

I słońce pieści oblicze.

Pełne ziarna, kłosy, wiatr w pokłonie chyli

Wietrzyk ciepły i tkliwy,


A ileż tu fruwa przepięknych motyli.

Widok taki tylko na wsi jest możliwy.

Z gleby też wyrosły maki i chabry,

Rumianki, kąkole i powoje pnące.


Zdumienia się ustrzec – nie da rady.

Taki widok to klejnot i cuda bez końca!

I serce człowieka z radości szaleje.

Człowiek łagodnieje, uśmiecha się, śmieje.


Wdycha te zapachy i powietrze wchłania.

Za te doznania cudów przyrodzie się kłania

 

 

Życzenia z okazji międzynarodowego Dnia Dziecka

Życzenia z okazji międzynarodowego Dnia Dziecka

dla mojej miesięcznej wnuczki – składa bardzo już chora babcia Anna Ucińska

Twój pierwszy Dzień Dziecka

To też ważna data

Piszę więc od serca

I życzenia składam

Bądź maluszku radością rodziny

Bądź wesoła i słodka

Zdrówko i szczęście niech Ci sprzyja

Bądź jak kochana maskotka

Całe życie przed Tobą

Nawet się tego nie domyślasz

Bądź rodziny radością i ozdobą

Bądź zdrowa, grzeczna i śliczna

Cichuteńka bądź,

Bądź malownicza

Dobrych ludzi przyciągaj

A złych odpychaj i odrzucaj!

Żyj radośnie i kolorowo

Niech na niczym ci nie zbywa

O najbliższych pamiętaj obowiązkowo!

Niech przyszłość zalety twe odkrywa

Miesięczny maluszek nie wie nic o świecie,

Ale dorośli wiedzą – ochronią i pomogą

Niech twój pierwszy Dzień Dziecka szczęście ci przyniesie

Idź przez życie prostą i świetlistą drogą.

 


UROKI WIOSNY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

UROKI WIOSNY”


Wiosna za oknami

Kwiatami rozkwita

I słońce promieniste

Co dzień rankiem nas wita

Dzień jest już tak długi

Świeżością się śmieje

I wszędzie wokół nas

Wiosna radością szaleje

A ja patrzę na to wszystko

Jedynie przez okien szyby

I marzę sobie tak w duchu

Och! Gdybym tam mogła iść! Ach gdyby!

Widzę przez szyby słońce

I kwiaty przeróżne

Dywany traw falujące

I pytam siebie na próżno:

Jak pachnie powietrze wiosną?

Z jakich to pączków tak piękne kwiaty wyrosną?

Jak pachnie wilgotna ziemia,

Gdy z ugoru w łany traw się zmienia?

Te pytania zdają się banalne,

Lecz dla takich jak ja odpowiedzi nań są nierealne.

Ach, tych moich rozterek

Troszeńkę się wstydzę,

Bo powinnam cenić to

Że jeszcze przynajmniej słyszę i widzę!

Trzeba więc wiosnę kodować radośnie!

Cieszmy się, że jest i to tak urodziwa!

Nie wolno w samych niedomogach najgorszego upatrywać,

Lepiej świeżość wiosennej urody podziwiać.

Inni, choć w pełni zdrowi i tak tego nie mają

W błędnym strachu przed bombami uciekają.

I jakże mają uroki wiosny chwalić,

Gdy wokół nich płonie ziemia i wszystko się wali?

 


 

 

Autor mgr Anna Ucińska

od ponad 20 lat chora na SM


SIŁA UŚMIECHU

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Siła uśmiechu”

Gdy człowiek uśmiechem potrafi się rozpromienić

To cały swój światopogląd łatwo może zmienić

Trudności niby nie do znalezienia

Jak bańkę mydlaną, dmuchnięciem łatwo jest usunąć z pola widzenia

I świat wokół znów jest czysty

Jak za dotknięciem różdżki iluzjonisty.

Człowiek chorobą okaleczony

Nie musi być wcale smutny, zgubiony, skruszony.

Uśmiechem siłę strachu łatwo jest pokonać

A pozbywszy się strachu wielkich rzeczy można dokonać

Pamiętajmy, gdy czegoś się zlękniemy:

Świat jest taki, jakim widzieć go chcemy.

Gdy pokona się strach, to optymizm się osiąga

I całkiem innym wzrokiem świat cały oglada.

 

Jest to efekt moich własnych przemyśleń. Dodają mi one siły w znoszeniu postępującego od wielu lat stwardnienia rozsianego i innych kłopotów. Uśmiech chroni mnie przed depresją i pozwala wspierać innych. Trzeba nauczyć się pozytywnego myślenia.

Nieuleczalnie chora, ale zawsze uśmiechnięta Anna Ucińska

 

 


Godność


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Godność”

Człowiek ciężko chory, a nawet kaleki

Godność zachować powinien,

Bo ciągle jest człowiekiem.

Zdany na pomoc innych, ale niech się trzyma.

Uśmiech i pogoda ducha niech mu towarzyszą.

Dla innych niech ma serce gorące.

Niech ciągłych narzekań nie słyszą.

Niech błyszczy radością jak słońce.

Przykro im stać bezradnie nad chorym nieuleczalnie.

Nie trzeba ciągle narzekać.

Bo wtedy czują się fatalnie.

Z własnych niedomogów też można się śmiać.

Zachowajmy godność do końca życia.

Choroby to liczna przypadłość.

A optymizm to siła nie do przebicia

Śmiechem radością zrobimy chorobie na złość!

Poczucie godności i honoru

Jedynie ludzki gatunek na świecie posiada.

Bądźmy więc dumni i pełni humoru.

A smutek na serca dno niech opada.

Tak wielu ludzi z różnych przyczyn cierpi.

Lecz czy trzeba narzekać i się mazgaić?

Radosny bądź i dumny, to będzie lepiej,

A smutki wyrzuć w kąt, bo cóż mają się czaić.

 


ODWAGA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Odwaga, to nie cecha wrodzona.

Osiągniesz ją, jeśli własny strach pokonasz.

Gdy pojawia się ta potęga niezmożona,

to rzeczy przeróżnych może w życiu dokonasz.

Pomyśl co zrobić jeszcze potrafisz.

Nie trać nadziei i ducha sił.

W zamierzony cel z pewnością trafisz.

I nie kapituluj dokąd będziesz żył.

Odwaga i optymizm niechaj idą w parze.

Bądź radosny i rozluźniony.

Zdobądź się na wysiłek, a co potrafisz niech czas ukaże.

Efektami będziesz zdumiony.

Na stare schorowane lata można też napisać wierszy księgę.

O pogodzie ducha innym opowiadać.

Odsunąć cierpienia i wszelką mitręgę.

Patrzeć odważnie, pozytywnie i radość życia brać.

Mając przed sobą złą przyszłość.

O najlepszej możesz marzyć.

Złu można też zrobić na złość.

Przeciwstaw się mu, a cud może się zdarzyć.