• Wszystkich wizyt: 56009

Promyk

PROMYK

 

Promyk słońca wpadł do pokoju o zmroku,

W strudze promyka świat pojaśniał.

I zapanował świetlisty spokój

A ponurość przygnębienia zgasła.

 

         Ten cudowny słońca promień

         Niczym nie mitycznej Ariadny

         Odsunął złe myśli w cień.

         W mig wszystkie czmychnęły – przepadły.

 

A Ariadny promienna nić

Zawiodła mnie aż do słońca.

Wskazała mi jak dobrze jest promiennie żyć,

Jak można cieszyć się aż do życia końca.

 

         Czy ktoś uwierzy kiedy to powiem?

         Z promyka słońca serce tyle energii dostało

         A ja w zadumie to czuję i wiem

         W tej chwili radośniej na świat spojrzałam.

 

Do zamyślonej chorej w ciasnym pokoju zamkniętej

Dotarł promień jak przesyłka z niebios

I ze smutnej fizjonomii doszłam do uśmiechniętej

To siła wiązki promieni cieńszych niż włos.

 

         Rozwiały się smutki.

         Raźniej i pogodniej na świat popatrzyłam

         Mój problem zdał się malutki

         Świetlna strużka niczym laser go unicestwiła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>