• Wszystkich wizyt: 54326

malarstwo

.

 

UROKI WIOSNY

 

Wiosna za oknami

Kwiatami rozkwita

I słońce promieniste

Co dzień rankiem nas wita

 

         Dzień jest już tak długi

         Świeżością  się śmieje

          I wszędzie wokół nas

          Wiosna radością szaleje

 

A ja patrzę na to wszystko

Jedynie przez okien szyby

I marzę sobie tak w duchu

Och! Gdybym tam mogła iść! Ach gdyby!

 

         Widzę przez szyby słońce

         I kwiaty przeróżne

         Dywany traw falujące

         I pytam siebie na próżno:

 

Jak pachnie powietrze wiosną?

Z jakich to pączków tak piękne kwiaty wyrosną?

Jak pachnie wilgotna ziemia,

Gdy z ugoru w łany traw się zmienia?

 

         Te pytania zdają się banalne,

         Lecz dla takich jak ja odpowiedzi nań są                  nierealne.

 

Ach, tych moich rozterek

Troszeńkę się wstydzę,

Bo powinnam cenić to

Że jeszcze przynajmniej słyszę i widzę!

 

        Trzeba więc wiosnę kodować radośnie!

        Cieszmy się, że jest i to tak urodziwa!

 

Nie wolno w samych niedomogach najgorszego upatrywać,

Lepiej świeżość wiosennej urody podziwiać.
Inni, choć w pełni zdrowi i tak tego nie mają

W błędnym strachu przed bombami uciekają.

I jakże mają uroki wiosny chwalić,

Gdy wokół nich płonie ziemia i wszystko się wali?

 

 

 

.

Dalsze losy ANI z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 

 

Posłuchaj audycji z maja 2013 roku o dalszych losach Ani i Leszka z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 



 

 

 

JARZĘBINA

 

Za moim oknem jarzy się jarzębina

Ciężarem kiści owoców gałęzie w dół przygina

Liście jeszcze zielone i postrzępione,

Lecz już wkrótce jesienią wyzłocą się one


Pojawią się na gałęziach zgłodniałe sikorki kosy i szpaki.

Jagód szybko ubędzie, gdy przyszybują tu ptaki.

Jarzębina za pokoiku oknem

Stanowi widoku plan pierwszy.

Często dostojna w deszczu moknie

I często jest świadkiem pisania moich wierszy.

Uświadamia mi jaka roku jest pora

Bo ja niestety nie chodzę już, bo na SM jestem chora.


Moje okno przed wiatrem osłania,

Od nadmiaru słońca ocienia.

W jej gałęziach ptaki świergoczą nierzadko.

Wyobraźnią pokój ciasny w aleję parku można przemienić.

W odgłosy ptaków, przyjaźnie się wsłuchaj.

Jakże się uwijają. Imponują barwami,

kształtami i chyżością ruchu.

Jarzębina czerwienią owoców z liści zieleni wybucha,

A ptaki do niej przylatują i po chwili odlatują.

Jarzębina za oknem jesienną urodą się pyszni

Słońce łagodne w zdumieniu spogląda.

Czy to jawa? Czy mi się śni?

Przecież tylko w zadumie przez okno swe wyglądam.

 


POGODA DUCHA

Mój „sztandarowy” wiersz


POGODA DUCHA


Pogoda ducha

Jest to wielka siła,

Dobrze jej posłuchaj

Oby zawsze była!


Co zdaje się niemożliwe

Możliwym stać się może

Na swoje niedomogi

Z góry patrz, jak na ziemię orzeł.


Budowle są tak maleńkie,

Kręte ulice niczym nitki,

Rzeki także wąziutkie,

Lecz świat w miniaturze nie jest brzydki.


Miniaturki także są urokliwe,

Malownicze, bajecznie kolorowe.

Orzeł tak kołując wypoczywa

I z góry na świat patrzy chyląc głowę.


Nie bójmy się niedomogi!

Podziwiajmy uroki świata!

No i cóż, że choroba kogoś toczy?

Wyobraźnią pod chmurami można wzlatać!


Pamiętaj, że punkt widzenia

Zależy od punktu naszego chcenia!

Rozjaśnij serce i umysł,

To znikną cierpienia.


Wystarczy strach pokonać,

Osiągnie się optymizmu potęgę.

Chorobie w nos można się śmiać

I o goryczy nikt nie wie, bo oczy są uśmiechnięte.


Ileż to strasznych chorób było niepokonanych

I zapomniał już o nich świat

Należą do zjawisk nieznanych

Nie istniejących od lat.


Nie wszyscy muszą wiedzieć że cierpisz

Nie poddawaj się ułomności, czy bólowi,

Żyć pogodnie jest milej i lepiej,

Samopoczucie chorego także się poprawi.


Nauczmy się cieszyć z drobiazgów.

Kwiat, obłok może nas zadziwić.

Chyba nie trzeba już słów:

Multimilionerzy bywają częściej nieszczęśliwi.


Kochajmy uroki świata

Nie oczekujmy na raz wszystkiego

Patrzmy z góry jak orzeł co pod chmurami lata,

Pozytywne myślenie to coś wspaniałego.


Promyk

Doszłam do wniosku, że wiersze można pisać dosłownie na każdy temat. Najdrobniejszy szczegół może być istotny. Na przykład promyk….

„Promyk”

Promyk słońca wpadł do pokoju o zmroku,
W strudze promyka świat pojaśniał.
I zapanował świetlisty spokój
A ponurość przygnębienia zgasła.

Ten cudowny słońca promień
Niczym nić mitycznej Ariadny
Odsunął złe myśli w cień.
W mig wszystkie czmychnęły – przepadły.

A Ariadny promienna nić
Zawiodła mnie aż do słońca.
Wskazała mi jak dobrze jest promiennie żyć,
Jak można cieszyć się aż do życia końca.

Czy ktoś uwierzy kiedy to powiem?
Z promyka słońca serce tyle energii dostało
A ja w zadumie to czuję i wiem;
W tej chwili radośniej na świat spojrzałam.

Do zamyślonej chorej w ciasnym pokoju zamkniętej
Dotarł promień jak przesyłka z niebios.
I ze smutnej fizjonomii doszłam do uśmiechniętej,
To siła wiązki promieni cieńszych niż włos.

Rozwiały się smutki.
Raźniej i pogodniej na świat popatrzyłam
Mój problem zdał się malutki
Świetlna strużka niczym laser go unicestwiła.

 

 

 


Moje przesłanie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 


Witam Cię serdecznie i pragnę podzielić się     z Tobą moim optymizmem, radosnym usposobieniem oraz moją twórczością poetycko-malarską.

Pomimo wielu przeszkód uważam, że piękno łagodzi obyczaj i pozwala radośnie otworzyć się na świat.

Starajmy się uwierzyć w swoje siły, to zapewne radośniej popatrzymy wokół siebie.

 

 


„Ja

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


„Ja”(prezentacja)

Anna Ucińska, a z domu Bełdycka -

Z pewnością nie jestem mazgajem,

Twardzielem radosnym jestem od dziecka,

A serce me kwitnie radosnym majem.


Zawsze byłam pomysłami przebojowa

I zawsze byłam niepokorna.

W chmurach marzeń błądziła ma głowa,

A gdy było trzeba byłam krnąbrna i zadziorna.


Wieńczyła mnie rudych włosów burza,

Zdobił uśmiech radosny.

Budziłam zaufanie w ludziach,

Kochałam taniec, wycieczki i życie beztroskie.


W liceum Anią z Zielonego Wzgórza mnie zwano.

Później mówiono Anka – niespodzianka.

Jako nieprzewidywalną określano,

Wiele pseudonimów mi przypisywano.


Kolorowe było me życie, roztańczone, radosne,

Aż dopadł mnie wreszcie podstępny SM.

Wszystko zdało mi się posępne i żałosne.

Po medytacjach więcej o życiu, ludziach i o sobie wiem,


Przeczytałam, posłuchałam dużo na SM-u temat.

Musiałam wiele przyjąć do wiadomości.

Jednak lęku mimo wszystko we mnie nie ma,

Choć zaduma i smutek nie raz w mym sercu zagości.


Wyjaśnienie skrótu SM - z łaciny Sclerosis Multiplex – Stwardnienie Rozsiane

————————————————————————————–