• Wszystkich wizyt: 57110

Pogoda Ducha

Przesłanie Ani – prawdziwej bohaterki z filmu „Daleko od szosy”

Witam Cię i zachęcam do zapoznania się z poezją i malarstwem mojej mamy Anny Ucińskiej, której pogodna, artystyczna dusza jest wśród nas, a schorowane ciało odeszło od nas w 2014 roku.

Jej przesłanie jest nadal aktualne. W wierszach i malarstwie zawarła swoje przemyślenia, rady i mądrość życiową, którą chciała przekazać wszystkim ludziom smutnym, zapracowanym, chorym i cierpiącym.  

Anna chorowała przez 28 lat na stwardnienie rozsiane zwane SM.  

Historia miłości Ani i Leszka została zekranizowana w serialu „Daleko od szosy”.

Po przeczytaniu dwóch poniższych wierszy czeka Cię niespodzianka – wywiad radiowy, w którym opowiadam o dalszych losach Ani i Leszka

Życzę miłych wrażeń.

Przemek – syn Anny Ucińskiej

ODWAGA – wiersz który cię wzmocni

 

ODWAGA

 

Odwaga to nie cecha wrodzona.

Osiągniesz ją jeśli własny strach pokonasz.

Gdy pojawi się ta potęga niezmożona,

To rzeczy przeróżnych być może w życiu dokonasz.

 

Pomyśl co zrobić jeszcze potrafisz.

Nie trać nadziei i ducha sił.

W zamierzony cel z pewnością trafisz.

I nie kapituluj dokąd będziesz żył!

 

Odwaga i optymizm niechaj idą w parze.

Bądź radosny i rozluźniony.

Zdobądź się na wysiłek, a co potrafisz niech czas okaże.

Efektami będziesz zdumiony.

 

Na stare schorowane lata można też napisać wierszy księgę.

O pogodzie ducha innym opowiadać.

Odepchnąć cierpienia i wszelką mitręgę.

Patrzeć odważnie, pozytywnie i radość z życia brać.

 

Mając przed sobą złą przyszłość

O najlepszej można marzyć.

Złu też można zrobić na złość!

Przeciwstaw się mu, a cud może się zdążyć!

 

.

 

UROKI WIOSNY

 

Wiosna za oknami

Kwiatami rozkwita

I słońce promieniste

Co dzień rankiem nas wita

 

         Dzień jest już tak długi

         Świeżością  się śmieje

          I wszędzie wokół nas

          Wiosna radością szaleje

 

A ja patrzę na to wszystko

Jedynie przez okien szyby

I marzę sobie tak w duchu

Och! Gdybym tam mogła iść! Ach gdyby!

 

         Widzę przez szyby słońce

         I kwiaty przeróżne

         Dywany traw falujące

         I pytam siebie na próżno:

 

Jak pachnie powietrze wiosną?

Z jakich to pączków tak piękne kwiaty wyrosną?

Jak pachnie wilgotna ziemia,

Gdy z ugoru w łany traw się zmienia?

 

         Te pytania zdają się banalne,

         Lecz dla takich jak ja odpowiedzi nań są                  nierealne.

 

Ach, tych moich rozterek

Troszeńkę się wstydzę,

Bo powinnam cenić to

Że jeszcze przynajmniej słyszę i widzę!

 

        Trzeba więc wiosnę kodować radośnie!

        Cieszmy się, że jest i to tak urodziwa!

 

Nie wolno w samych niedomogach najgorszego upatrywać,

Lepiej świeżość wiosennej urody podziwiać.
Inni, choć w pełni zdrowi i tak tego nie mają

W błędnym strachu przed bombami uciekają.

I jakże mają uroki wiosny chwalić,

Gdy wokół nich płonie ziemia i wszystko się wali?

 

 

 

.

Dalsze losy ANI z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 

 

Posłuchaj audycji z maja 2013 roku o dalszych losach Ani i Leszka z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 



 

 

 

WIĘCEJ WIERSZY

Od wczoraj odwiedziło moją stronę ponad 3000 osób, które wysłuchały audycji o dalszych losach Leszka i Ani z filmu ” Daleko od szosy „ 
http://bi.gazeta.pl/im/3/13853/m13853093.mp3

Jestem bardzo zaskoczona tą ilością dziękuję za zainteresowanie i zamierzam dodać wszystkie wiersze i obrazy mojego autorstwa.
Zachęcam wszystkich do lektury i pozdrawiam serdecznie.
Ania

POGODA DUCHA


Pogoda ducha

Jest to wielka siła,

Dobrze jej posłuchaj

Oby zawsze była!

 

            Co zdaje się niemożliwe

            Możliwym stać się może

            Na swoje niedomogi

            Z góry patrz, jak na ziemię orzeł.

Budowle są tak maleńkie,

Kręte ulice niczym nitki,

Rzeki także wąziutkie,

 

Lecz świat w miniaturze nie jest brzydki.         

Miniaturki także są urokliwe,

Malownicze, bajecznie kolorowe.

Orzeł tak kołując wypoczywa

 I z góry na świat patrzy chyląc głowę.

 

Nie bójmy się niedomogi!

Podziwiajmy uroki świata!

No i cóż, że choroba kogoś toczy?

Wyobraźnią pod chmurami można wzlatać!

 

            Pamiętaj, że punkt widzenia

            Zależy od punktu chcenia!

            Rozjaśnij serce i umysł,

            To znikną cierpienia.

Wystarczy strach pokonać,

Osiągnie się optymizmu potęgę.

Chorobie w nos można się śmiać

I o goryczy nikt nie wie, bo oczy są uśmiechnięte.

 

Ileż to strasznych chorób było niepokonanych

            I zapomniał już o nich świat

            Należą do zjawisk nieznanych

            Nie istniejących od lat.

Nie wszyscy muszą wiedzieć że cierpisz

Nie poddawaj się ułomności, bólowi,

Żyć pogodnie jest milej i lepiej,

Samopoczucie chorego także się poprawi.

 

            Nauczmy się cieszyć z drobiazgów.

            Kwiat, obłok może nas zadziwić.

            Chyba nie trzeba już słów:

 Multimilionerzy bywają częściej nieszczęśliwi.

Kochajmy wyroki świata

Nie oczekujmy na raz wszystkiego

Patrzmy z góry jak orzeł co pod chmurami lata,

Pozytywne myślenie to coś wspaniałego.

 

 

 

 

„Czas choroby”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Choroba niesie z sobą smutek
I serca obawy.
Smutek to niełaskawości losu skutek.
Dlaczego los nie był dla mnie łaskawy?

Za co? Dlaczego??
Pytamy samych siebie.
Cóż zrobiliśmy złego?
Czemuż za życia doświadczamy piekła?

Choć powinniśmy żyć jak w niebie.
To analiza naszego życia.
Cierpi ciało i dusza.
Czemu tak bezwzględnie los nas dotyka?

A może lepiej tematu nie ruszać?
Ale po cóż tak tchórzyć?
Może właśnie dobrze jest ten temat ruszyć?
Być może na tym filozofia choroby polega,

Że walcząc z chorobą ułudzie zbytku i ………….. się nie ulega.
Może na tym filozofia przewlekłych chorób polega,
Że uczysz się walczyć sam ze sobą?
I cóż to zmienia?

Nie nastawiasz się konsumpcyjnie i masz dużo czasu na przemyślenia!
Może istotnie nie warto tak pędzić przez życie za niczym?
Podumaj o pozytywach przewlekłej choroby!
Dano Ci czas na wprowadzenie pomysłów w czyn!

Otwiera się nowa możliwość samorealizacji jakoby!
Nie poddawaj się łatwo!
Smutek i gorycz to doradcy źli!
Los sobie zadrwił aż nadto.

Więc śmiej się z losu i drwij!
Przekora to lek wspaniały.
Więc zaaplikuj go sobie.
Choć bardzo cierpisz, górą bądź i czuj się doskonały

Nie poddawaj się nigdy chorobie.
Każdemu wybije ostatnia godzina
Nie warto tą myślą zatruwać sobie życia.

Musi się zakończyć to co się zaczyna.

Nieskończoność to abstrakcja matematyczna.
Więc uśmiechaj się i czerp uroki z każdej chwili!
Bądź dobry, miły, podziwiaj świat wokół siebie.
Wtedy i umrzeć Będzie spokojniej i milej.

A może w nagrodę znajdziesz się aż w NIEBIE?


LASY I POLA

LASY I POLA


Lesie zielony,

Przyrody zbiornico,

Wystarczy wejść w twe wnętrze

I reszta to nicość.


Wilgotny cień konarów,

Miękkie podszycie i kwiaty,

W gałęziach śpiew ptaków,

Czyż las nie jest wszechbogaty?


Dróżki wąskie i kręte,

Nie wiedzieć do ką wiodące,

Jagody, poziomki, maliny,

A na niebie słońce.


W zadumienie wprawia to przyrody bogactwo

A do tego jeszcze świergoczące ptactwo.

Skąd to wszystko się wzięło?

Od czego poczęło?


Oby nigdy, przenigdy nam nie zaginęło.

A na skraju lasu

Znów cuda na nas czekają!

Chłodny las szumi tajemniczo,


A tu pola zbóż złotem się kłaniają

I słońce pieści oblicze.

Pełne ziarna, kłosy, wiatr w pokłonie chyli

Wietrzyk ciepły i tkliwy,


A ileż tu fruwa przepięknych motyli.

Widok taki tylko na wsi jest możliwy.

Z gleby też wyrosły maki i chabry,

Rumianki, kąkole i powoje pnące.


Zdumienia się ustrzec – nie da rady.

Taki widok to klejnot i cuda bez końca!

I serce człowieka z radości szaleje.

Człowiek łagodnieje, uśmiecha się, śmieje.


Wdycha te zapachy i powietrze wchłania.

Za te doznania cudów przyrodzie się kłania

 

 

POGODA DUCHA

Mój „sztandarowy” wiersz


POGODA DUCHA


Pogoda ducha

Jest to wielka siła,

Dobrze jej posłuchaj

Oby zawsze była!


Co zdaje się niemożliwe

Możliwym stać się może

Na swoje niedomogi

Z góry patrz, jak na ziemię orzeł.


Budowle są tak maleńkie,

Kręte ulice niczym nitki,

Rzeki także wąziutkie,

Lecz świat w miniaturze nie jest brzydki.


Miniaturki także są urokliwe,

Malownicze, bajecznie kolorowe.

Orzeł tak kołując wypoczywa

I z góry na świat patrzy chyląc głowę.


Nie bójmy się niedomogi!

Podziwiajmy uroki świata!

No i cóż, że choroba kogoś toczy?

Wyobraźnią pod chmurami można wzlatać!


Pamiętaj, że punkt widzenia

Zależy od punktu naszego chcenia!

Rozjaśnij serce i umysł,

To znikną cierpienia.


Wystarczy strach pokonać,

Osiągnie się optymizmu potęgę.

Chorobie w nos można się śmiać

I o goryczy nikt nie wie, bo oczy są uśmiechnięte.


Ileż to strasznych chorób było niepokonanych

I zapomniał już o nich świat

Należą do zjawisk nieznanych

Nie istniejących od lat.


Nie wszyscy muszą wiedzieć że cierpisz

Nie poddawaj się ułomności, czy bólowi,

Żyć pogodnie jest milej i lepiej,

Samopoczucie chorego także się poprawi.


Nauczmy się cieszyć z drobiazgów.

Kwiat, obłok może nas zadziwić.

Chyba nie trzeba już słów:

Multimilionerzy bywają częściej nieszczęśliwi.


Kochajmy uroki świata

Nie oczekujmy na raz wszystkiego

Patrzmy z góry jak orzeł co pod chmurami lata,

Pozytywne myślenie to coś wspaniałego.