• Wszystkich wizyt: 55449

stwardnienie rozsiane

ODWAGA – wiersz który cię wzmocni

 

ODWAGA

 

Odwaga to nie cecha wrodzona.

Osiągniesz ją jeśli własny strach pokonasz.

Gdy pojawi się ta potęga niezmożona,

To rzeczy przeróżnych być może w życiu dokonasz.

 

Pomyśl co zrobić jeszcze potrafisz.

Nie trać nadziei i ducha sił.

W zamierzony cel z pewnością trafisz.

I nie kapituluj dokąd będziesz żył!

 

Odwaga i optymizm niechaj idą w parze.

Bądź radosny i rozluźniony.

Zdobądź się na wysiłek, a co potrafisz niech czas okaże.

Efektami będziesz zdumiony.

 

Na stare schorowane lata można też napisać wierszy księgę.

O pogodzie ducha innym opowiadać.

Odepchnąć cierpienia i wszelką mitręgę.

Patrzeć odważnie, pozytywnie i radość z życia brać.

 

Mając przed sobą złą przyszłość

O najlepszej można marzyć.

Złu też można zrobić na złość!

Przeciwstaw się mu, a cud może się zdążyć!

 

„Czas choroby”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Choroba niesie z sobą smutek
I serca obawy.
Smutek to niełaskawości losu skutek.
Dlaczego los nie był dla mnie łaskawy?

Za co? Dlaczego??
Pytamy samych siebie.
Cóż zrobiliśmy złego?
Czemuż za życia doświadczamy piekła?

Choć powinniśmy żyć jak w niebie.
To analiza naszego życia.
Cierpi ciało i dusza.
Czemu tak bezwzględnie los nas dotyka?

A może lepiej tematu nie ruszać?
Ale po cóż tak tchórzyć?
Może właśnie dobrze jest ten temat ruszyć?
Być może na tym filozofia choroby polega,

Że walcząc z chorobą ułudzie zbytku i ………….. się nie ulega.
Może na tym filozofia przewlekłych chorób polega,
Że uczysz się walczyć sam ze sobą?
I cóż to zmienia?

Nie nastawiasz się konsumpcyjnie i masz dużo czasu na przemyślenia!
Może istotnie nie warto tak pędzić przez życie za niczym?
Podumaj o pozytywach przewlekłej choroby!
Dano Ci czas na wprowadzenie pomysłów w czyn!

Otwiera się nowa możliwość samorealizacji jakoby!
Nie poddawaj się łatwo!
Smutek i gorycz to doradcy źli!
Los sobie zadrwił aż nadto.

Więc śmiej się z losu i drwij!
Przekora to lek wspaniały.
Więc zaaplikuj go sobie.
Choć bardzo cierpisz, górą bądź i czuj się doskonały

Nie poddawaj się nigdy chorobie.
Każdemu wybije ostatnia godzina
Nie warto tą myślą zatruwać sobie życia.

Musi się zakończyć to co się zaczyna.

Nieskończoność to abstrakcja matematyczna.
Więc uśmiechaj się i czerp uroki z każdej chwili!
Bądź dobry, miły, podziwiaj świat wokół siebie.
Wtedy i umrzeć Będzie spokojniej i milej.

A może w nagrodę znajdziesz się aż w NIEBIE?


JARZĘBINA

 

Za moim oknem jarzy się jarzębina

Ciężarem kiści owoców gałęzie w dół przygina

Liście jeszcze zielone i postrzępione,

Lecz już wkrótce jesienią wyzłocą się one


Pojawią się na gałęziach zgłodniałe sikorki kosy i szpaki.

Jagód szybko ubędzie, gdy przyszybują tu ptaki.

Jarzębina za pokoiku oknem

Stanowi widoku plan pierwszy.

Często dostojna w deszczu moknie

I często jest świadkiem pisania moich wierszy.

Uświadamia mi jaka roku jest pora

Bo ja niestety nie chodzę już, bo na SM jestem chora.


Moje okno przed wiatrem osłania,

Od nadmiaru słońca ocienia.

W jej gałęziach ptaki świergoczą nierzadko.

Wyobraźnią pokój ciasny w aleję parku można przemienić.

W odgłosy ptaków, przyjaźnie się wsłuchaj.

Jakże się uwijają. Imponują barwami,

kształtami i chyżością ruchu.

Jarzębina czerwienią owoców z liści zieleni wybucha,

A ptaki do niej przylatują i po chwili odlatują.

Jarzębina za oknem jesienną urodą się pyszni

Słońce łagodne w zdumieniu spogląda.

Czy to jawa? Czy mi się śni?

Przecież tylko w zadumie przez okno swe wyglądam.

 


POGODA DUCHA

Mój „sztandarowy” wiersz


POGODA DUCHA


Pogoda ducha

Jest to wielka siła,

Dobrze jej posłuchaj

Oby zawsze była!


Co zdaje się niemożliwe

Możliwym stać się może

Na swoje niedomogi

Z góry patrz, jak na ziemię orzeł.


Budowle są tak maleńkie,

Kręte ulice niczym nitki,

Rzeki także wąziutkie,

Lecz świat w miniaturze nie jest brzydki.


Miniaturki także są urokliwe,

Malownicze, bajecznie kolorowe.

Orzeł tak kołując wypoczywa

I z góry na świat patrzy chyląc głowę.


Nie bójmy się niedomogi!

Podziwiajmy uroki świata!

No i cóż, że choroba kogoś toczy?

Wyobraźnią pod chmurami można wzlatać!


Pamiętaj, że punkt widzenia

Zależy od punktu naszego chcenia!

Rozjaśnij serce i umysł,

To znikną cierpienia.


Wystarczy strach pokonać,

Osiągnie się optymizmu potęgę.

Chorobie w nos można się śmiać

I o goryczy nikt nie wie, bo oczy są uśmiechnięte.


Ileż to strasznych chorób było niepokonanych

I zapomniał już o nich świat

Należą do zjawisk nieznanych

Nie istniejących od lat.


Nie wszyscy muszą wiedzieć że cierpisz

Nie poddawaj się ułomności, czy bólowi,

Żyć pogodnie jest milej i lepiej,

Samopoczucie chorego także się poprawi.


Nauczmy się cieszyć z drobiazgów.

Kwiat, obłok może nas zadziwić.

Chyba nie trzeba już słów:

Multimilionerzy bywają częściej nieszczęśliwi.


Kochajmy uroki świata

Nie oczekujmy na raz wszystkiego

Patrzmy z góry jak orzeł co pod chmurami lata,

Pozytywne myślenie to coś wspaniałego.


Przedwiośnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Nawet leżąc w łóżku szpitalnym można tworzyć, wyobrażać sobie i uśmiechać się do życia.

 

Obecnie mam 65 lat. Ukończyłam studia na wydziale biologii w Łodzi. Od 1980 r mieszkam w Bielsku-Białej. W latach 70-ych na podstawie życiorysu mojego męża Leszka i mojego powstał wieloodcinkowy film „Daleko od szosy”.
W moim życiu było wiele przygód i radosnych przeżyć, o czym będę pisała.

 


PRZEDWIOŚNIE”


Słońce od rana przygrzewa radośnie.

Topnieją szybko zaspy śniegowe.

Marcowe przedwiośnie zmierza wprost ku wiośnie

Słoneczne i ufne są to siły rozwojowe.


Siły wiosenne to wigor, radość, barwność, przyrody odrodzenie.

Przedwiośnie słowa różne opisują.

Przedwiośnie to blask, ciepły powiew, uniesienie.

Do sytuacji różnych słowa się dopasowują.


Już spod zaspy śnieżnej wyłonił się przebiśnieg

Ku słońcu, ku niebu wychylił się radośnie.

Mierzący czas zimowy zegar zatrzymał swój bieg. …

Zapanowało bajeczne, marcowe przedwiośnie.


Na dni cieplejsze czekamy, bo zimny wiatr jeszcze wieje.

Krokusy na rabacie przyczaiły się w zaspie pąkami,

Biel śniegu topniejąc w słońcu szarzeje.

Leszczy obsypane już są pylącymi baziami.


Skulone jeszcze zawilce i przylaszczki do gromadnego kwitnienia

Dnia od słońca ciepłego wśród ubiegłorocznych liści wyczekują

Ptaki z ciepłych krajów do swoich gniazd fruną bez wytchnienia.

Ludzie otuchy w dni wiosenne odważniej upatrują.


Ufam, że marzenie wiosenne się ziści,

Za dni kilka kwiaty zakwitną pękami

Pąki drzew i krzewów nabrzmiały ze wszystkich sił.

Z ciepłych krajów lecą ptaki gromadami.


Wkrótce podszycie lasów oraz ogrodowe grzędy bajeczne barwy  kwiatów

Pokryją barwy pośród ściółki i mchów.

Radości, barwności, i życia wokół przybędzie.

Eksplozja wiosny, to krótkie przedwiośnie – na pełny opis brak słów!


Jakże gwałtownie rodzi się życie.

Cóż za bogactwo form, barw – rozmaitości!

Kwitnie już to co rozwijało się skrycie.

W oka mgnieniu przedwiośnie odmieni świat, gdy się rozgości.



Promyk

Doszłam do wniosku, że wiersze można pisać dosłownie na każdy temat. Najdrobniejszy szczegół może być istotny. Na przykład promyk….

„Promyk”

Promyk słońca wpadł do pokoju o zmroku,
W strudze promyka świat pojaśniał.
I zapanował świetlisty spokój
A ponurość przygnębienia zgasła.

Ten cudowny słońca promień
Niczym nić mitycznej Ariadny
Odsunął złe myśli w cień.
W mig wszystkie czmychnęły – przepadły.

A Ariadny promienna nić
Zawiodła mnie aż do słońca.
Wskazała mi jak dobrze jest promiennie żyć,
Jak można cieszyć się aż do życia końca.

Czy ktoś uwierzy kiedy to powiem?
Z promyka słońca serce tyle energii dostało
A ja w zadumie to czuję i wiem;
W tej chwili radośniej na świat spojrzałam.

Do zamyślonej chorej w ciasnym pokoju zamkniętej
Dotarł promień jak przesyłka z niebios.
I ze smutnej fizjonomii doszłam do uśmiechniętej,
To siła wiązki promieni cieńszych niż włos.

Rozwiały się smutki.
Raźniej i pogodniej na świat popatrzyłam
Mój problem zdał się malutki
Świetlna strużka niczym laser go unicestwiła.

 

 

 


Moje przesłanie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 


Witam Cię serdecznie i pragnę podzielić się     z Tobą moim optymizmem, radosnym usposobieniem oraz moją twórczością poetycko-malarską.

Pomimo wielu przeszkód uważam, że piękno łagodzi obyczaj i pozwala radośnie otworzyć się na świat.

Starajmy się uwierzyć w swoje siły, to zapewne radośniej popatrzymy wokół siebie.

 

 


„Ja

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


„Ja”(prezentacja)

Anna Ucińska, a z domu Bełdycka -

Z pewnością nie jestem mazgajem,

Twardzielem radosnym jestem od dziecka,

A serce me kwitnie radosnym majem.


Zawsze byłam pomysłami przebojowa

I zawsze byłam niepokorna.

W chmurach marzeń błądziła ma głowa,

A gdy było trzeba byłam krnąbrna i zadziorna.


Wieńczyła mnie rudych włosów burza,

Zdobił uśmiech radosny.

Budziłam zaufanie w ludziach,

Kochałam taniec, wycieczki i życie beztroskie.


W liceum Anią z Zielonego Wzgórza mnie zwano.

Później mówiono Anka – niespodzianka.

Jako nieprzewidywalną określano,

Wiele pseudonimów mi przypisywano.


Kolorowe było me życie, roztańczone, radosne,

Aż dopadł mnie wreszcie podstępny SM.

Wszystko zdało mi się posępne i żałosne.

Po medytacjach więcej o życiu, ludziach i o sobie wiem,


Przeczytałam, posłuchałam dużo na SM-u temat.

Musiałam wiele przyjąć do wiadomości.

Jednak lęku mimo wszystko we mnie nie ma,

Choć zaduma i smutek nie raz w mym sercu zagości.


Wyjaśnienie skrótu SM - z łaciny Sclerosis Multiplex – Stwardnienie Rozsiane

————————————————————————————–