• Wszystkich wizyt: 51788

wiersze

Dalsze losy ANI z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 

 

Posłuchaj audycji z maja 2013 roku o dalszych losach Ani i Leszka z filmu „DALEKO OD SZOSY”

 



 

 

 

POGODA DUCHA


Pogoda ducha

Jest to wielka siła,

Dobrze jej posłuchaj

Oby zawsze była!

 

            Co zdaje się niemożliwe

            Możliwym stać się może

            Na swoje niedomogi

            Z góry patrz, jak na ziemię orzeł.

Budowle są tak maleńkie,

Kręte ulice niczym nitki,

Rzeki także wąziutkie,

 

Lecz świat w miniaturze nie jest brzydki.         

Miniaturki także są urokliwe,

Malownicze, bajecznie kolorowe.

Orzeł tak kołując wypoczywa

 I z góry na świat patrzy chyląc głowę.

 

Nie bójmy się niedomogi!

Podziwiajmy uroki świata!

No i cóż, że choroba kogoś toczy?

Wyobraźnią pod chmurami można wzlatać!

 

            Pamiętaj, że punkt widzenia

            Zależy od punktu chcenia!

            Rozjaśnij serce i umysł,

            To znikną cierpienia.

Wystarczy strach pokonać,

Osiągnie się optymizmu potęgę.

Chorobie w nos można się śmiać

I o goryczy nikt nie wie, bo oczy są uśmiechnięte.

 

Ileż to strasznych chorób było niepokonanych

            I zapomniał już o nich świat

            Należą do zjawisk nieznanych

            Nie istniejących od lat.

Nie wszyscy muszą wiedzieć że cierpisz

Nie poddawaj się ułomności, bólowi,

Żyć pogodnie jest milej i lepiej,

Samopoczucie chorego także się poprawi.

 

            Nauczmy się cieszyć z drobiazgów.

            Kwiat, obłok może nas zadziwić.

            Chyba nie trzeba już słów:

 Multimilionerzy bywają częściej nieszczęśliwi.

Kochajmy wyroki świata

Nie oczekujmy na raz wszystkiego

Patrzmy z góry jak orzeł co pod chmurami lata,

Pozytywne myślenie to coś wspaniałego.

 

 

 

 

„Czas choroby”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Choroba niesie z sobą smutek
I serca obawy.
Smutek to niełaskawości losu skutek.
Dlaczego los nie był dla mnie łaskawy?

Za co? Dlaczego??
Pytamy samych siebie.
Cóż zrobiliśmy złego?
Czemuż za życia doświadczamy piekła?

Choć powinniśmy żyć jak w niebie.
To analiza naszego życia.
Cierpi ciało i dusza.
Czemu tak bezwzględnie los nas dotyka?

A może lepiej tematu nie ruszać?
Ale po cóż tak tchórzyć?
Może właśnie dobrze jest ten temat ruszyć?
Być może na tym filozofia choroby polega,

Że walcząc z chorobą ułudzie zbytku i ………….. się nie ulega.
Może na tym filozofia przewlekłych chorób polega,
Że uczysz się walczyć sam ze sobą?
I cóż to zmienia?

Nie nastawiasz się konsumpcyjnie i masz dużo czasu na przemyślenia!
Może istotnie nie warto tak pędzić przez życie za niczym?
Podumaj o pozytywach przewlekłej choroby!
Dano Ci czas na wprowadzenie pomysłów w czyn!

Otwiera się nowa możliwość samorealizacji jakoby!
Nie poddawaj się łatwo!
Smutek i gorycz to doradcy źli!
Los sobie zadrwił aż nadto.

Więc śmiej się z losu i drwij!
Przekora to lek wspaniały.
Więc zaaplikuj go sobie.
Choć bardzo cierpisz, górą bądź i czuj się doskonały

Nie poddawaj się nigdy chorobie.
Każdemu wybije ostatnia godzina
Nie warto tą myślą zatruwać sobie życia.

Musi się zakończyć to co się zaczyna.

Nieskończoność to abstrakcja matematyczna.
Więc uśmiechaj się i czerp uroki z każdej chwili!
Bądź dobry, miły, podziwiaj świat wokół siebie.
Wtedy i umrzeć Będzie spokojniej i milej.

A może w nagrodę znajdziesz się aż w NIEBIE?


JARZĘBINA

 

Za moim oknem jarzy się jarzębina

Ciężarem kiści owoców gałęzie w dół przygina

Liście jeszcze zielone i postrzępione,

Lecz już wkrótce jesienią wyzłocą się one


Pojawią się na gałęziach zgłodniałe sikorki kosy i szpaki.

Jagód szybko ubędzie, gdy przyszybują tu ptaki.

Jarzębina za pokoiku oknem

Stanowi widoku plan pierwszy.

Często dostojna w deszczu moknie

I często jest świadkiem pisania moich wierszy.

Uświadamia mi jaka roku jest pora

Bo ja niestety nie chodzę już, bo na SM jestem chora.


Moje okno przed wiatrem osłania,

Od nadmiaru słońca ocienia.

W jej gałęziach ptaki świergoczą nierzadko.

Wyobraźnią pokój ciasny w aleję parku można przemienić.

W odgłosy ptaków, przyjaźnie się wsłuchaj.

Jakże się uwijają. Imponują barwami,

kształtami i chyżością ruchu.

Jarzębina czerwienią owoców z liści zieleni wybucha,

A ptaki do niej przylatują i po chwili odlatują.

Jarzębina za oknem jesienną urodą się pyszni

Słońce łagodne w zdumieniu spogląda.

Czy to jawa? Czy mi się śni?

Przecież tylko w zadumie przez okno swe wyglądam.

 


Życzenia z okazji międzynarodowego Dnia Dziecka

Życzenia z okazji międzynarodowego Dnia Dziecka

dla mojej miesięcznej wnuczki – składa bardzo już chora babcia Anna Ucińska

Twój pierwszy Dzień Dziecka

To też ważna data

Piszę więc od serca

I życzenia składam

Bądź maluszku radością rodziny

Bądź wesoła i słodka

Zdrówko i szczęście niech Ci sprzyja

Bądź jak kochana maskotka

Całe życie przed Tobą

Nawet się tego nie domyślasz

Bądź rodziny radością i ozdobą

Bądź zdrowa, grzeczna i śliczna

Cichuteńka bądź,

Bądź malownicza

Dobrych ludzi przyciągaj

A złych odpychaj i odrzucaj!

Żyj radośnie i kolorowo

Niech na niczym ci nie zbywa

O najbliższych pamiętaj obowiązkowo!

Niech przyszłość zalety twe odkrywa

Miesięczny maluszek nie wie nic o świecie,

Ale dorośli wiedzą – ochronią i pomogą

Niech twój pierwszy Dzień Dziecka szczęście ci przyniesie

Idź przez życie prostą i świetlistą drogą.

 


UROKI WIOSNY

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

UROKI WIOSNY”


Wiosna za oknami

Kwiatami rozkwita

I słońce promieniste

Co dzień rankiem nas wita

Dzień jest już tak długi

Świeżością się śmieje

I wszędzie wokół nas

Wiosna radością szaleje

A ja patrzę na to wszystko

Jedynie przez okien szyby

I marzę sobie tak w duchu

Och! Gdybym tam mogła iść! Ach gdyby!

Widzę przez szyby słońce

I kwiaty przeróżne

Dywany traw falujące

I pytam siebie na próżno:

Jak pachnie powietrze wiosną?

Z jakich to pączków tak piękne kwiaty wyrosną?

Jak pachnie wilgotna ziemia,

Gdy z ugoru w łany traw się zmienia?

Te pytania zdają się banalne,

Lecz dla takich jak ja odpowiedzi nań są nierealne.

Ach, tych moich rozterek

Troszeńkę się wstydzę,

Bo powinnam cenić to

Że jeszcze przynajmniej słyszę i widzę!

Trzeba więc wiosnę kodować radośnie!

Cieszmy się, że jest i to tak urodziwa!

Nie wolno w samych niedomogach najgorszego upatrywać,

Lepiej świeżość wiosennej urody podziwiać.

Inni, choć w pełni zdrowi i tak tego nie mają

W błędnym strachu przed bombami uciekają.

I jakże mają uroki wiosny chwalić,

Gdy wokół nich płonie ziemia i wszystko się wali?

 


 

 

Autor mgr Anna Ucińska

od ponad 20 lat chora na SM


SIŁA UŚMIECHU

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Siła uśmiechu”

Gdy człowiek uśmiechem potrafi się rozpromienić

To cały swój światopogląd łatwo może zmienić

Trudności niby nie do znalezienia

Jak bańkę mydlaną, dmuchnięciem łatwo jest usunąć z pola widzenia

I świat wokół znów jest czysty

Jak za dotknięciem różdżki iluzjonisty.

Człowiek chorobą okaleczony

Nie musi być wcale smutny, zgubiony, skruszony.

Uśmiechem siłę strachu łatwo jest pokonać

A pozbywszy się strachu wielkich rzeczy można dokonać

Pamiętajmy, gdy czegoś się zlękniemy:

Świat jest taki, jakim widzieć go chcemy.

Gdy pokona się strach, to optymizm się osiąga

I całkiem innym wzrokiem świat cały oglada.

 

Jest to efekt moich własnych przemyśleń. Dodają mi one siły w znoszeniu postępującego od wielu lat stwardnienia rozsianego i innych kłopotów. Uśmiech chroni mnie przed depresją i pozwala wspierać innych. Trzeba nauczyć się pozytywnego myślenia.

Nieuleczalnie chora, ale zawsze uśmiechnięta Anna Ucińska

 

 


Godność


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Godność”

Człowiek ciężko chory, a nawet kaleki

Godność zachować powinien,

Bo ciągle jest człowiekiem.

Zdany na pomoc innych, ale niech się trzyma.

Uśmiech i pogoda ducha niech mu towarzyszą.

Dla innych niech ma serce gorące.

Niech ciągłych narzekań nie słyszą.

Niech błyszczy radością jak słońce.

Przykro im stać bezradnie nad chorym nieuleczalnie.

Nie trzeba ciągle narzekać.

Bo wtedy czują się fatalnie.

Z własnych niedomogów też można się śmiać.

Zachowajmy godność do końca życia.

Choroby to liczna przypadłość.

A optymizm to siła nie do przebicia

Śmiechem radością zrobimy chorobie na złość!

Poczucie godności i honoru

Jedynie ludzki gatunek na świecie posiada.

Bądźmy więc dumni i pełni humoru.

A smutek na serca dno niech opada.

Tak wielu ludzi z różnych przyczyn cierpi.

Lecz czy trzeba narzekać i się mazgaić?

Radosny bądź i dumny, to będzie lepiej,

A smutki wyrzuć w kąt, bo cóż mają się czaić.

 


Przedwiośnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Nawet leżąc w łóżku szpitalnym można tworzyć, wyobrażać sobie i uśmiechać się do życia.

 

Obecnie mam 65 lat. Ukończyłam studia na wydziale biologii w Łodzi. Od 1980 r mieszkam w Bielsku-Białej. W latach 70-ych na podstawie życiorysu mojego męża Leszka i mojego powstał wieloodcinkowy film „Daleko od szosy”.
W moim życiu było wiele przygód i radosnych przeżyć, o czym będę pisała.

 


PRZEDWIOŚNIE”


Słońce od rana przygrzewa radośnie.

Topnieją szybko zaspy śniegowe.

Marcowe przedwiośnie zmierza wprost ku wiośnie

Słoneczne i ufne są to siły rozwojowe.


Siły wiosenne to wigor, radość, barwność, przyrody odrodzenie.

Przedwiośnie słowa różne opisują.

Przedwiośnie to blask, ciepły powiew, uniesienie.

Do sytuacji różnych słowa się dopasowują.


Już spod zaspy śnieżnej wyłonił się przebiśnieg

Ku słońcu, ku niebu wychylił się radośnie.

Mierzący czas zimowy zegar zatrzymał swój bieg. …

Zapanowało bajeczne, marcowe przedwiośnie.


Na dni cieplejsze czekamy, bo zimny wiatr jeszcze wieje.

Krokusy na rabacie przyczaiły się w zaspie pąkami,

Biel śniegu topniejąc w słońcu szarzeje.

Leszczy obsypane już są pylącymi baziami.


Skulone jeszcze zawilce i przylaszczki do gromadnego kwitnienia

Dnia od słońca ciepłego wśród ubiegłorocznych liści wyczekują

Ptaki z ciepłych krajów do swoich gniazd fruną bez wytchnienia.

Ludzie otuchy w dni wiosenne odważniej upatrują.


Ufam, że marzenie wiosenne się ziści,

Za dni kilka kwiaty zakwitną pękami

Pąki drzew i krzewów nabrzmiały ze wszystkich sił.

Z ciepłych krajów lecą ptaki gromadami.


Wkrótce podszycie lasów oraz ogrodowe grzędy bajeczne barwy  kwiatów

Pokryją barwy pośród ściółki i mchów.

Radości, barwności, i życia wokół przybędzie.

Eksplozja wiosny, to krótkie przedwiośnie – na pełny opis brak słów!


Jakże gwałtownie rodzi się życie.

Cóż za bogactwo form, barw – rozmaitości!

Kwitnie już to co rozwijało się skrycie.

W oka mgnieniu przedwiośnie odmieni świat, gdy się rozgości.



Promyk

Doszłam do wniosku, że wiersze można pisać dosłownie na każdy temat. Najdrobniejszy szczegół może być istotny. Na przykład promyk….

„Promyk”

Promyk słońca wpadł do pokoju o zmroku,
W strudze promyka świat pojaśniał.
I zapanował świetlisty spokój
A ponurość przygnębienia zgasła.

Ten cudowny słońca promień
Niczym nić mitycznej Ariadny
Odsunął złe myśli w cień.
W mig wszystkie czmychnęły – przepadły.

A Ariadny promienna nić
Zawiodła mnie aż do słońca.
Wskazała mi jak dobrze jest promiennie żyć,
Jak można cieszyć się aż do życia końca.

Czy ktoś uwierzy kiedy to powiem?
Z promyka słońca serce tyle energii dostało
A ja w zadumie to czuję i wiem;
W tej chwili radośniej na świat spojrzałam.

Do zamyślonej chorej w ciasnym pokoju zamkniętej
Dotarł promień jak przesyłka z niebios.
I ze smutnej fizjonomii doszłam do uśmiechniętej,
To siła wiązki promieni cieńszych niż włos.

Rozwiały się smutki.
Raźniej i pogodniej na świat popatrzyłam
Mój problem zdał się malutki
Świetlna strużka niczym laser go unicestwiła.